Co takiego jest w kuchni francuskiej, że cały świat o niej mówi, pisze i podziwia ją ?Zobacz, jakie to proste i zachęcające, no i wcale nie takie tajemnicze jakby się mogło wydawać.
Jeżeli masz ogródek warzywny, to wiesz od razu o czym tu powiem. Bo każdy, kto ma plony w ogródku, przynosi je regularnie do domu, i za każdym razem jest to coś innego.
Na wiosnę mamy szczypiorek, natkę, rzodkiewkę, sałatę i smakują wyśmienicie, bo są młode, pachnące i takie inne od zimowego menu.
Francuska gospodyni urozmaica dania bo szuka tego, co właśnie pojawia się na targu, i co na pewno nie wędrowało tam z końca świata. Wiosną na każdym targu znajdziesz rabarbar, traktowany u nas, podobnie jak mirabelka, niemal jako chwast, bo rośnie wszędzie, bez pytania czy może. Pamiętam z dzieciństwa długie, kwaśne patyki, które maczałam w cukrze. Wszyscy mieliśmy taki podwieczorek „własnej roboty”. Tymczasem w kuchni francuskiej wyniesiony jest ten „chwast” to rangi wspaniałego dodatku do ciast. Kiedy robiłam pierwszą tartę z rabarbarem, myślałam w głębi duszy, że to jest dziwny pomysł i taka tartę może się da zjeść kiedy nie będzie nic innego. Tymczasem okazało się, że jest to deser tak wspaniały, że muszę się powstrzymywać, żeby go nie jeść codziennie. Nie ma wyglądu, ale nadrabia go smakiem, niepowtarzalnym. Podobnie mirabelki, które królują w najlepszych cukierniach Francji i Belgii. Kiedy pytałam o nie na polskim targu, jedna ze sprzedających powiedziała, że mi trochę pozbiera pod płotem, bo zwykle ona to wyrzuca... Gaspillage, czyli marnotrastwo.
Wypatruj na targu następne i następne warzywa i owoce i zobacz jaką masz ogromną ilość możliwości jeśli chodzi o różnorodność posiłków. Zanim zamienisz je na przetwory, pomyśl, co możesz z nich zrobić, nie bój się eksperymentować. Francuzki nie mają zahamowań jeśli chodzi o łączenie produktów. Wiele razy byłam zdziwiona prostymi i tanimi pomysłami, które już teraz sama stosuję w mojej domowej kuchni. W eleganckiej restauracji jadłam puree z ziemniaków i marchewki albo z ziemniaków i porów. Do tego obcięty nożyczkami pęczek rzeżuchy. A co dziwniejsze, im prostsze dania tym droższe niestety, ale w domu możesz zaszaleć. Ułóż sobie listę potraw z każdym z warzyw i owoców i eksperymentuj. Okaże się, że możesz codziennie jeść marchewkę i za każdym razem będzie smakować inaczej. Ugotuj w wodzie, na parze, usmaż w głębokim tłuszczu jak frytki, dodaj do ziemniaków, do duszonego mięsa, podaj jako surówkę itd.
Korzystaj z tego, że w sezonie warzywa i owoce mają niepowtarzalny smak i zapach, który tracą przy przechowywaniu.
Wypatruj nowości na targu, ja już widziałam rabarbar, zgadnij co będzie u mnie w niedzielę na deser ?...
sobota, 12 listopada 2011
Kebab - fast food czy dobre danie
W dzisiejszych czasach, gdy nie mamy nawet wolnej chwilki na porządny posiłek, a co tu mówić dopiero o gotowaniu, mamy możliwość konsumpcji tzw. fast foodów, które dotarły do nas z różnych stron świata.
Do nich też należą m. in. hot-dog, pizza, kebab, frytki, różnorodne hamburgery i inne potrawy przyrządzane na szybko. Niemniej jednak bardzo dużą popularnością wśród naszego społeczeństwa cieszy się niewątpliwie kebab. Co takiego jest w tym daniu, że tylu z nas je tak dobrze zna i gustuje w nim? Skąd do nas przybył? Potrawa ta pochodzi z dalekiego Wschodu, z krajów arabskich a dokładnie z Turcji.
Słowo- kebab, w języku tureckim oznacza nic innego jak obracające się mięso pieczone. Zostało stworzone przez tureckiego imigranta niecałe półtora wieku temu. Obecnie obejmuje ponad dwieście różnych rodzajów kebabu i nie jest ono jednoznaczne. W tradycyjnej kuchni tureckiej ma ono postać baraniny, może być także z mięsa cielęcego lub drobiowego, ale nigdy nie jest ono z wieprzowiny. Chociaż w polsce można spotkać danie to z karczku wieprzowego i nazywany gyrosem.
Na ogół jest skrawany z pionowego rożna. Podaje się go wraz z surówką, owczym serem oraz przaśnym chlebem. Niemniej jednak w obecnych czasach zostało ono przekształcone w potrawę typu fast food, które jest podawane w picie, bułce czy też przaśnym chlebie wraz z surówką i różnego rodzaju sosami począwszy od łagodnego po bardzo ostry. Wszystko to w zależności od naszych upodobań. Dlatego też warto wybrać się do swojej ulubionej restauracji, gdyż co bar szybkiej obsługi to inaczej dobrane składniki. No cóż nie mniejszą rolę odgrywa także cena potrawy, która jest zależna od restauracji w jakiej się zaopatrujemy w posiłek.
Reasumując sądzę że potrawa ta jest fast foodem choćby dlatego że sposób jej podania zajmuje 3 min . A jakie jest wasze zdanie???
Do nich też należą m. in. hot-dog, pizza, kebab, frytki, różnorodne hamburgery i inne potrawy przyrządzane na szybko. Niemniej jednak bardzo dużą popularnością wśród naszego społeczeństwa cieszy się niewątpliwie kebab. Co takiego jest w tym daniu, że tylu z nas je tak dobrze zna i gustuje w nim? Skąd do nas przybył? Potrawa ta pochodzi z dalekiego Wschodu, z krajów arabskich a dokładnie z Turcji.
Słowo- kebab, w języku tureckim oznacza nic innego jak obracające się mięso pieczone. Zostało stworzone przez tureckiego imigranta niecałe półtora wieku temu. Obecnie obejmuje ponad dwieście różnych rodzajów kebabu i nie jest ono jednoznaczne. W tradycyjnej kuchni tureckiej ma ono postać baraniny, może być także z mięsa cielęcego lub drobiowego, ale nigdy nie jest ono z wieprzowiny. Chociaż w polsce można spotkać danie to z karczku wieprzowego i nazywany gyrosem.
Na ogół jest skrawany z pionowego rożna. Podaje się go wraz z surówką, owczym serem oraz przaśnym chlebem. Niemniej jednak w obecnych czasach zostało ono przekształcone w potrawę typu fast food, które jest podawane w picie, bułce czy też przaśnym chlebie wraz z surówką i różnego rodzaju sosami począwszy od łagodnego po bardzo ostry. Wszystko to w zależności od naszych upodobań. Dlatego też warto wybrać się do swojej ulubionej restauracji, gdyż co bar szybkiej obsługi to inaczej dobrane składniki. No cóż nie mniejszą rolę odgrywa także cena potrawy, która jest zależna od restauracji w jakiej się zaopatrujemy w posiłek.
Reasumując sądzę że potrawa ta jest fast foodem choćby dlatego że sposób jej podania zajmuje 3 min . A jakie jest wasze zdanie???
Polska kuchnia ziemniaczana
Ziemniaki, grule, pyry, kartofle… niezależnie od nazwy, te popularne bulwy niezmiennie goszczą na naszych stołach. I choć współczesna pogoń za szczupłą sylwetką przyczyniła się do błędnego postrzegania ziemniaka jako produktu wysokokalorycznego i pozbawionego wartości odżywczych, jego pozycja wciąż wydaje się być niezachwiana.
Nie każdy wie, że ziemniaki, które na dobre zadomowiły się na naszych stołach, pochodzą z Ameryki Południowej. Na teren Polski sprowadzić je miał Jan III Sobieski. Legenda głosi, że polski król, otrzymawszy je w prezencie od cesarza Leopolda I, podarował je ukochanej Marysieńce, która obsadziła nimi swoje ogrody. Co ciekawe wówczas ziemniaki były wykorzystywane jako rośliny ozdobne. Kartofle pierwsi zaczęli spożywać chłopi, przełamując tym samym trwające wiele lat przekonanie, jakoby były one szkodliwe dla zdrowia, a nawet śmiercionośne. Co więcej, podczas XIX – wiecznych klęsk głodu na terenach Irlandii i Galicji, uprawy ziemniaków uratowały od śmierci głodowej wiele istnień ludzkich.
<p>W XXI wieku powrócono do przekonania, że ziemniaki są szkodliwe dla zdrowia, teraz jednak z powodu swej nadmiernej kaloryczności. Na szczęście pogłoski, jakoby ziemniaki miały być wrogami wszelkich diet szybko odeszły w niepamięć. Badania dowiodły że bulwy są bogatym źródłem witamin B, C, H i K, zawierają także potas oraz fosfor. Są lekko strawne, posiadają właściwości antywrzodowe oraz moczopędne, dzięki czemu pomagają usunąć toksyny z organizmu. Pogłoski o ich wysokiej kaloryczności są całkowicie niesłuszne. Przeciętna bulwa zawiera około 0,1 g tłuszczu, za to 1,9 g białka oraz 1,5 g błonnika. Jeśli nie będziemy każdego z naszych ziemniaczanych obiadów okraszać zawiesistym sosem, tłuszczykiem ze skwarkami lub zasmażką nadwaga nam nie grozi.
Ziemniaki, poza swoimi walorami prozdrowotnymi, są też niezwykle wydajnym i uniwersalnym produktem do tworzenia obiadowych dań, zarówno na słodko, jak i wytrawnie. W zależności od upodobania, przygotować możemy kluski śląskie, leniwe, kartacze, kopytka , czy pierogi ruskie… Mając na uwadze wielość zastosowań ziemniaka, a także ciągle kurczący się nam - wiecznie dziś zapracowanym - wolny czas, wiele firm produkujących żywność stara się sprostać potrzebom współczesnych konsumentów, produkując gotowe wyroby z ziemniaka.
Wciąż bardzo chętnie sięgamy po tradycyjne wyroby z ziemniaków przyznaje Emil Dzianok, dyrektor handlowy z firmy Jawo, specjalizującej się w ręcznym wyrobie kopytek klusek leniwych, knedli ale także pierogów i naleśników. Doceniamy ich domowy smak, mamy także świadomość, że są one częścią naszej kulinarnej kultury. Kopytka czy kluski śląskie na stałe wrosły w naszą tradycję, bez nich kuchnia nie wyglądałaby tak samo. Teraz, kiedy wyroby z ziemniaka dostępne są także w wersji gotowej, zapracowanym konsumentom jeszcze łatwiej wracać do polskich kulinarnych korzeni.
Nie od dziś wiadomo, że kuchnia polska ziemniakiem stoi. Kupując produkty rodzimych firm, takich jak Jawo, nie tylko przyczyniamy się do rozwoju przemysłu w naszym kraju, ale dajemy też swoim najbliższym najlepsze jakościowo i najsmaczniejsze produkty. A przygotowanie z nich tradycyjnego obiadu jest niezwykle szybkie i proste.
Nie każdy wie, że ziemniaki, które na dobre zadomowiły się na naszych stołach, pochodzą z Ameryki Południowej. Na teren Polski sprowadzić je miał Jan III Sobieski. Legenda głosi, że polski król, otrzymawszy je w prezencie od cesarza Leopolda I, podarował je ukochanej Marysieńce, która obsadziła nimi swoje ogrody. Co ciekawe wówczas ziemniaki były wykorzystywane jako rośliny ozdobne. Kartofle pierwsi zaczęli spożywać chłopi, przełamując tym samym trwające wiele lat przekonanie, jakoby były one szkodliwe dla zdrowia, a nawet śmiercionośne. Co więcej, podczas XIX – wiecznych klęsk głodu na terenach Irlandii i Galicji, uprawy ziemniaków uratowały od śmierci głodowej wiele istnień ludzkich.
<p>W XXI wieku powrócono do przekonania, że ziemniaki są szkodliwe dla zdrowia, teraz jednak z powodu swej nadmiernej kaloryczności. Na szczęście pogłoski, jakoby ziemniaki miały być wrogami wszelkich diet szybko odeszły w niepamięć. Badania dowiodły że bulwy są bogatym źródłem witamin B, C, H i K, zawierają także potas oraz fosfor. Są lekko strawne, posiadają właściwości antywrzodowe oraz moczopędne, dzięki czemu pomagają usunąć toksyny z organizmu. Pogłoski o ich wysokiej kaloryczności są całkowicie niesłuszne. Przeciętna bulwa zawiera około 0,1 g tłuszczu, za to 1,9 g białka oraz 1,5 g błonnika. Jeśli nie będziemy każdego z naszych ziemniaczanych obiadów okraszać zawiesistym sosem, tłuszczykiem ze skwarkami lub zasmażką nadwaga nam nie grozi.
Ziemniaki, poza swoimi walorami prozdrowotnymi, są też niezwykle wydajnym i uniwersalnym produktem do tworzenia obiadowych dań, zarówno na słodko, jak i wytrawnie. W zależności od upodobania, przygotować możemy kluski śląskie, leniwe, kartacze, kopytka , czy pierogi ruskie… Mając na uwadze wielość zastosowań ziemniaka, a także ciągle kurczący się nam - wiecznie dziś zapracowanym - wolny czas, wiele firm produkujących żywność stara się sprostać potrzebom współczesnych konsumentów, produkując gotowe wyroby z ziemniaka.
Wciąż bardzo chętnie sięgamy po tradycyjne wyroby z ziemniaków przyznaje Emil Dzianok, dyrektor handlowy z firmy Jawo, specjalizującej się w ręcznym wyrobie kopytek klusek leniwych, knedli ale także pierogów i naleśników. Doceniamy ich domowy smak, mamy także świadomość, że są one częścią naszej kulinarnej kultury. Kopytka czy kluski śląskie na stałe wrosły w naszą tradycję, bez nich kuchnia nie wyglądałaby tak samo. Teraz, kiedy wyroby z ziemniaka dostępne są także w wersji gotowej, zapracowanym konsumentom jeszcze łatwiej wracać do polskich kulinarnych korzeni.
Nie od dziś wiadomo, że kuchnia polska ziemniakiem stoi. Kupując produkty rodzimych firm, takich jak Jawo, nie tylko przyczyniamy się do rozwoju przemysłu w naszym kraju, ale dajemy też swoim najbliższym najlepsze jakościowo i najsmaczniejsze produkty. A przygotowanie z nich tradycyjnego obiadu jest niezwykle szybkie i proste.
Subskrybuj:
Posty (Atom)